Wzrost aktywności najemców pomimo spowolnienia gospodarczego

Brak dużych powierzchni na głównych rynkach może oznaczać wzrost czynszu dla najemców, którym zależy na czasie. Komfortowa sytuacja dla firm elastycznych co do lokalizacji i szukających powierzchni z wyprzedzeniem


Okres stabilności, który charakteryzował rynek magazynowy i przemysłowy w 2012 r. trwał nadal w pierwszej połowie 2013 r. Pomimo spowalniającej gospodarki, popyt na powierzchnie zanotował odbicie w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego. Wraz z wciąż istniejącą awersją deweloperów do podejmowania działalności spekulacyjnej, doprowadziło to do stopniowego spadku wskaźnika pustostanów w głównych regionach i doprowadziło do powstania na niektórych z nich luk podażowych. Obecnie znalezienie powierzchni większej niż 10 000 m2 jest niezwykle trudne, a najemcy, którzy nie są skłonni do kompromisu w kwestii lokalizacji, mogą nie być w stanie znaleźć odpowiedniej siedziby przy niewygórowanym poziomie czynszu. Z kolei, szukający mniejszych powierzchni mają obecnie duży wachlarz możliwości.


Tomasz Olszewski, Dyrektor Działu Powierzchni Magazynowo-Przemysłowych w Europie Środkowo-Wschodniej, Jones Lang LaSalle, komentuje: Pomimo spowalniającej gospodarki, popyt na powierzchnie zanotował odbicie w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego. Wzrost aktywności najemców w połączeniu z niechęcią do rozpoczynania inwestycji spekulacyjnych, doprowadziły do stopniowego spadku wskaźnika pustostanów, a w konsekwencji – do powstania luk podażowych w głównych regionach. Obecnie pozyskanie powierzchni większej niż 10 000 mkw. jest trudne, a dla tych najemców, którzy nie są skłonni do kompromisu w kwestii lokalizacji, znalezienie odpowiedniej lokalizacji za atrakcyjną cenę może być sporym wyzwaniem. Z kolei, szukający mniejszych powierzchni mają obecnie duży wachlarz możliwości.