:

Cross-dock, czyli magazyn ostatniej mili

Z prawie 50-procentowym udziałem w całkowitym popycie netto, operatorzy logistyczni wyraźnie prowadzą wśród sektorów aktywnych na rynku magazynowym w Polsce. Jak pokazują dane JLL, przede wszystkim jest to zasługa ciągle rosnącego sektora e-commerce, ale również zwiększonej konsumpcji (branża FMCG, DIY). Wzrost tego udziału dotyczy nie tylko magazynów wysokiego składu, ale również obiektów typu cross-dock.


zdj. ilustracyjne

Cross-dock. Magazyn szyty na miarę logistyki

Dobra logistyka i zarządzanie łańcuchem dostaw polega przede wszystkim na zapewnieniu klientowi najwyższej jakości usług przy jak najniższych kosztach. Ten cel w ostatnich latach stał się dużo trudniejszy do osiągnięcia, ponieważ łańcuch dostaw jest coraz bardziej złożony, a oczekiwany czas dostawy - coraz krótszy. Aby sprostać wymaganiom klientów w tym zakresie, operatorzy logistyczni rozbudowują swoje sieci magazynów dystrybucyjnych, usprawniając tym samym przepływy logistyczne i optymalizując koszty dostaw oraz czas ich realizacji.

– Tym, co zdecydowanie wyróżnia cross-docking na tle innych operacji jest fakt, że nie mamy tu do czynienia z długotrwałym przechowywaniem towarów, ale krótkoterminowym składowaniem – mówi Ludwika Korzeniowska, Business Development Manager, JLL. Cross-docking to inaczej przeładunek, w ramach którego realizowane są procesy magazynowe związane z rozładunkiem, konsolidacją/dekonsolidacją i załadunkiem towaru.

Cross-dock czyli lokalizacja

Jednym z najważniejszych aspektów dobrego obiektu cross-dock jest lokalizacja. – Liczy się bliskość głównych tras komunikacyjnych. Ułatwieniem jest zdecydowanie poprawiająca się w Polsce infrastruktura – stwierdza Ludwika Korzeniowska z firmy JLL.

Jak pokazał raport JLL "Small town, big deal", od 2010 roku sieć dróg szybkiego ruchu w Polsce została rozbudowana o 2 200 km. Do użytku oddano m.in. odcinki autostrad A1, A2 i A4 łączące Warszawę i Łódź, Poznań i Gdańsk oraz zachodnią i wschodnią Polskę. Przekazano również kluczowe odcinki dróg ekspresowych – S3, S5, S7, S8.

To właśnie w bliskich okolicach Warszawy najemcy mogą liczyć na wolne powierzchnie typu cross-dock w halach magazynowych Prologis Park Janki. Budynki położone są w odległości 15 kilometrów od centrum Warszawy, tuż przy Węźle Puchały, w bezpośrednim sąsiedztwie dróg ekspresowych S7 i S8. Prologis Park w Jankach oferuje powierzchnię idealną dla firm zorientowanych na działalność logistyczną. Dobra lokalizacja to jednak dopiero początek.

Cross-dock. Bliżej im do BTS-a

– Idealny obiekt typu cross-dock to taki, w którym na małej powierzchni może pojawić się jak największa liczba doków. Preferowane są zatem magazyny płytkie (48 m), zaś z uwagi na optymalizację bieżących kosztów utrzymania (w szczególności ogrzewanie) – niższe, do 6 m wysokości. Budowa takiej hali jest wszak sporym wyzwaniem i należy pamiętać o tym, że każda realizacja jest indywidualna. Nie jest możliwe, aby stworzyć jedno miejsce dostosowane do potrzeb wszystkich klientów – mówi Maciej Krawiecki, Leasing Director 7R SA.

Ponadto, z uwagi na dość niski stosunek metrażu budynku do pozostałej powierzchni wymaganej przez operatorów logistycznych, tak ważnej dla ich infrastruktury transportowej, czynsz najmu takiego obiektu jest znacząco wyższy od czynszu najmu standardowego magazynu.

– Deweloper przy tego rodzaju inwestycjach powinien dostarczyć dodatkowe wyposażenie takie jak rampy hydrauliczne, najazdy, mostki i kompleksowe systemy przeładunkowe. Istotny jest również odpowiedniej wielkości plac manewrowy, wyraźnie większy niż w przypadku standardowego obiektu logistycznego, a także duża liczba miejsc postojowych i parkingowych. W celu zapewnienia optymalizacji znaczenia nabierają dodatkowe elementy, takie jak systemy sterowania, monitorowania i sygnalizacja, które bezpośrednio wpływają na płynność pracy oraz bezpieczeństwo na placu – opisuje Maciej Krawiecki, Leasing Director 7R SA. Deweloper dostarcza obiekty cross-dock m.in. następującym firmom: DSV, JAS-FBG, Raben czy DPD.

Kluczowe lokalizacje pełne obiektów cross-dock

Na Dolnym Śląsku przykładem może być Alliance Silesia Logistics Center. Park posiada własny wewnętrzny system dróg, parkingi przeznaczone dla wielu użytkowników, drogi pożarowe oraz zaawansowaną infrastrukturę obejmującą najwyższej klasy systemy telekomunikacyjne.

W Łodzi z kolei do dyspozycji firm szukających powierzchni typu cross-dock jest obiekt Logicor Łódź I. Park magazynowy położony jest w odległości 6 km od centrum Łodzi, w południowo-wschodniej części miasta. Magazyn posiada siatkę słupów o wymiarach 24 m x 12 m. Każdy z budynków zaopatrzony jest w odpowiednie systemy przeciwpożarowe (klapy dymowe, tryskacze).

– Opisane przykłady jasno pokazują, że powierzchnie określane mianem cross-dock znacznie usprawniają logistykę ostatniej mili. Niemniej, z deweloperskiego punktu widzenia są one obiektami dość wymagającymi. Ze względu na wysokie koszty adaptacji oraz wymagania, jakie niesie za sobą sektor firm transportu drobnicowego czy paczkowego, budowane są zwykle w ramach dokładnie zdefiniowanego zapotrzebowania, a następnie wynajmowane na okres minimum 7-10 lat. Obecnie rynek ma do zaoferowania magazyny już istniejące, częściowo przystosowane i niejednokrotnie zamortyzowane, którym z pewnością też warto się bliżej przyjrzeć – podsumowuje Ludwika Korzeniowska, Business Development Manager, JLL.